Adam Bogacki (Warszawa) - 2010-07-07
Jest 29.09.1985r . W jednym z Warszawskich szpitali przychodzi na świat mały Adaś który jest wcześniakiem, i którego lekarz postanowił wycisnąć z brzucha matki. Wyrywając przy tym staw biodrowy i do szło do nie dotlenienia mózgu. Które miałem postawione dopiero jak miałem rok i trzy miesiące. Co najśmieszniejsze każdy wcześniak był pod popieką przychodni ryzyka.
Ktoś tam powinien się poznać, że coś zemną jest nie tak jednak z stamtąd wyszedłem z plakietką zdrowe dziecko. Jednak, kiedy moja matka za czeła dostrzegać niepokojące ją zjawiska pa. Brak odruchów siadania w wspomaganego czy nieustany płacz dziecka, kiedy weźmie się go na ręce. To mówiono, że matka jest wariatką i szuka choroby u dziecka.
I tak to sobie trwało do zupełnie przypadkowej wizyty u pediatry, który rozpoznał MPD, czyli mózgowe porażenie dziecięce spastyczne postępujące.
Wtedy zaczęła się walka z moją chorobą pn. ćwiczenia metodą Wojty, rożnego rodzaju masaże, hipoterapia, wstrzykiwanie grasicy botuliny, kąpiele siarkowe, solankowe czy w końcu operacja rok leżenia w gipsie nic nie dało. Oprócz walki o moje zdrowie toczyłem drugą batalię o to, aby pójść do normalnej szkoły a nie do specjalnej. Udało się poszedłem do normalnej podstawówki potem do gimnazjum i liceum. Przez cały czas ludzie, którzy się zemną stykali mówili, że nie liczy się ciało tylko umysł i umiejętności.
Z takim przekonaniem zdawałem maturę i dostawałem się na studia to okazało się wielkim kłamstwem. Moje kalectwo okazało się bardzo dużym problemem. Jednak udało mi się przez pół roku pracowałem w Urzędzie miasta Warszawy, jednak nie została przedłużona umowa, bo mam też nie dowidzenie i dysleksję a oficjalny powód był brak etatu.
Potem pracowałem, jako telemarketer, ale zostałem oszukany, i ostatnia praca w zakładzie stomatologicznym powodem wymówienia pracy było moje nie trzymanie zwieraczy.
Ja naprawdę nie chciałbym tego mieć, ale nie to jest najgorsze jest to, że jako kaleka nie mogę żyć tak inni 24 cztero Latkowie to znaczy mieć dziewczynę, dziecko i normalną rodzinę.
Ale to jest nie możliwe, bo jestem kaleką jest jeszcze drugi powód, bo moja partnerka była też na wózku. Przecież dwie kaleki nie mogą być razem a już żeby być blisko siebie to nie bo to jest nie etyczne. Mam dość życia i walki o normalność pokazywania, że nie wózek się liczy tylko człowiek. Ale jak dotąd mi się to nie udało ma dosyci Polskiej obłudy że interesuje się losem swoich nie pełnosprawnych obywateli niepełnosprawni są potrzebni przed wyborami.
Ostatnio miałem wiele prób samobójczych niestety zakończonych nie powodzeniem, bo odratowali mnie ja mam dosyci bólu fizycznego a najbardziej psychicznego.
Kiedy trafiłem do Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie to nasilę byłem karmiony i dopijany i podawali mi leki, po co?
Czy ja, jako pełnoletni człowiek nie mam prawa wyboru życia lub śmierć?
Zwracam się do wszystkich pseudo katolików nie decydujcie za osoby które chcą godnie odejść błagam.
Anna Dudzińska (Gdańsk) - 2010-04-11
Panie Mateuszu,
coż za puste frazesy! A ile Pan ma lat, że wierzy nawet w to co sam pisze> polecam mój post na stronie Dokładny opis. Życzę 100 lat życia, a o ile przyjdzie cierpienie - katolickiej wytrwałości. Niech zaciekłość Pana błogosławi. Nie wiem jednak czy Pan wie, że w Państwowym Domu Opieki zostaje jedna pielęgniarka na 50 "pensjonariuszy"?
Mateusz Winczuira (Kielce) - 2010-04-11
Organizatorzy akcji próbują morderstwo nie nazywać morderstem. W pięknych słowach i wzruszających sytuacjach próbują nas przekonać, abyśmy zalegalizowali zabójstwo na życzenie. To straszne jak daleko zaszedł człowiek w próbach prawnego zalegalizowania swoich podłości...
krzysztof nowak (wadowice) - 2010-03-22
Jestem chory na Borelioze i sam Bog wie jeszcze na co (koinfekcje) , to choroba zaleczalna , ale niestety nieuleczalna ( jak narazie ) , nie jest az tak straszna dla osob zdrowych (ze sprawnym ukl immunologicznym ) przed zarazeniem , ale niestety jesli organizm niedomagal wczesniej bywa czasami smiertelna i wiaze sie ze strasznym cierpieniem . Pisze to na wlasnym przykladzie osoby , wczesniej pelnej zycia , ze wspanialymi planami na zycie , szczesliwej ... to wszystko ch...j strzelil z jednym dniem -kleszc - rumien -antybiotykoterapia standardowa -antyboiotykoterapia niestandardowa (1,5 roku ) - i z czlowieka wrak .Cierpienia jakiego doznaje do dzis ..nie moge opisac slowami ,jedno co moge to wpelni zgodzic sie z "chcialbym miec jakis wybor " bo te wszystkie morale walki o "zycie do ostatniej kropli krwi" mozna sobie w d..pe wsadzic , kiedy bol jest tak straszny .. ze blaga sie aby ..to sie skonczylo ..i chocby nie wiem jak wielka byla wtedy "ochota na zycie " to nic juz nie ma sensu ....Nie zrozumia tego ludzie zdrowi ktorzy tu tez pisza , i w ochronie zycia beda zawsze "za" . Mysle ze swoim dotychczasowym zyciem zasluzylem sobie na mozliwosc wyboru zycie/smierc i chyba nikt nie ma prawa mi tego zabierac - ..narazie walcze ale mysle tez o tym czasie kiedy braknie mi juz sil ..
Joanna Sajon (Warszwa) - 2010-03-18
Jestem chora mielopatia szyjna to moj wyrok - powolna smierc - szukam pomocy bym spokojnie godnie mogla odejsc a nie lezec jak warzywo i czekac ze ktosmnie przebierze pomoze mam dosc. Wertuje strony ale nie mam funduszy! Wiem ze to jest mozliwe - godne odejscie
Jan Umiastowski (Lomianki) - 2010-02-24
Aby móc dyskutować na ten temat potrzebne jest choć minimalne doświadczenie i obserwacja umierania choć jednej osoby, przez dni, miesiące, a nawet lata. I to osoby najbliższej, cierpiącej niewypowiedziane katusze, tracącej kontakt, błagającej o pomoc i ulgę. Te dni walki z własnym zmęczeniem, przerażeniem ogromem cierpień ukochanej osoby, cierpień przenoszonych na najbliższych, bo obowiązek pielęgnacji to nie fraszka, to wiele kilogramów bezwładnego ciała, to odleżyny,to... wystarczy pójść i popatrzeć. To zaniedbany dom, własne dzieci, praca. To w końcu niemożność pomocy w przywołaniu lekkiej śmierci, zamiast mąk.
Bóg nam nie dal całej medycyny. Ją stworzyliśmy my i co gorsze uczestniczyli w jej tworzeniu ludzie małej wiary/jak powiedział by kościół/ lub wręcz niewierzący. I te wynalazki, mówiąc językiem niedawnych jeszcze czasów, to pomioty szatana, służą wierzące trzódce, która przyjmuje te dary tak jak by darował je stwórca, a nie człowiek. I rozciąga te dary na kres życia ludzkiego, wydłużając go niepomiernie, do rozmiarów wręcz monstrualnych. Kres który jeszcze w erze przed Pasteurowskiej trwał by chwilę, trwa miesiące i lata. Tylko czy te ocalone dni można nazwać życiem, czy raczej wegetacją. Breżniewa reanimowali niemal w nieskończoność. Papierz Jan Paweł II drugi miał jednoznaczny stosunek do ppdtrzymywania sztucznie życia w sposób nadmierny, uznał to za niezgodne z Wolą Boską.
m - 2010-02-09
eutanazja - świadome samobójstwo za zgodą innych ludzi
hmmm - 2009-11-10
ciekawe, nieprawdaż?
http://wiadomosci.onet.pl/2063376,11,sondaz__ktory_zaniepokoi_kosciol,item.html
Ania (Warszawa) - 2009-10-18
Każdy człowiek ma prawo do życia.
Tak samo ma prawo do śmierci w wybranym przez siebie momencie.
Eutanazja w moim rozumieniu to samobójstwo popełnione cudzą ręką. Nie mam obowiązku żyć, więc kiedy będę chciała skończyć tę zabawę, to ją skończę. A jak nie będę w stanie tego zrobić sama - to chcę mieć możliwość poprosić o to kogoś innego.
Antonina Hanna Brod (Mississauga Canada) - 2009-09-12
Witam wszystkich, ktorzy sa za eutanazja!Tu w Kanadzie zrobilam szkole by pracowac w zawodzie zwanym tu Personal Support Worker. Praca moja polega na odwiedzaniu ludzi starych,chorych,umierajacych,uposledzonych itp. w ich domach,gdy rodzina mimo wszystko nie oddala ich do specjalnych osrodkow. Z racji mojego zawodu czesto opiekuje sie ludzmi umierajacymi.Wielu z nich modli sie o smierc,o skrocenie cierpien.Widze ich dzien po dniu i nic nie moge im pomoc ani pocieszyc, gdyz wedlug tego bezdusznego prawa, ktore obowiazuje moge tylko przedluzac ich cierpienia podajac coraz to silniejsze leki! Zastanawiam sie wtedy jak to mozliwe w "cywilizowanym" swiecie zabronic ludziom chorym i ich najblizszym mozliwosci wyboru i godnej smierci? Kazdy z nas juz w chwili narodzin jest skazany na smierc i nie ma od tego wyjatkow! Ale kazdy z nas tak jak ma prawo decydowac o swoim zyciu tak powinien miec prawo decydowania o swojej smierci! Ja napewno o to zadbam i wczesniej wraz z dzicmi i wnukami wszystko uzgodnie a w ostatecznosci gdyby mnie grozilo dlugie umieranie wyjade tam gdzie eutanazja jest legalna. Moze mnie jest "latwiej" podjac taka decyzje bo jestem ateistkom ale wcale nie uwazam sie za gorsza od tych "wierzacych obroncow zycia". Niech sobie przypomna ci wszyscy co twierdza, ze zycie to swietosc te rozne wojny religijne dawniej i teraz gdy "z Bogiem na ustach" zabijali w imie Boga! Jesli ktos chcialby podyskutowac ze mna na ten temat to bardzo prosze,ale jednoczesnie mam nadzieje, ze nie bedzie to "moherowy beret",ktory zamiast milosci i wspolczucia dla innych ludzi ma w glowie"rydze"i klapki na oczach! Hanka z Kanady.
Krzysztof Słomian (Częstochowa) - 2009-07-20
"Mela napisałaJa mam zwierzaki w domu i opiekuję się nimi dbam aby nie były głodne i gdy trzeba odwiedzam weterynarza ale nadal uważam że człowiek na świecie jest najważniejszy a życie ludzkie najcenniejsze."
Tylko ciekawe czy gdy pieski Meli się zestarzeją i zapadną na jakąś ciężką starczą chorobę np złośliwy nowotwór to czy Mela pozwoli im dogorywać w cierpieniu czy raczej pójdzie do weterynarza skrócić ich męczarnie.
Chyba można tutaj zastosować słowa Kardynała Richelieu "Boże chroń mnie przed przyjaciółmi, z wrogami poradzę sobie sam"
W imię jakiejś dziwnej miłości do bliźniego, być może nawet w imię swojego boga chcesz Melu skazać ludzi nieuleczalnie chorych na miłosierne dogorywanie w męczarniach, bo przecież życie to dar. Ja sądzę, że raczej empatia to dar, życie to pewien proces, kończący się zawsze tak a nie inaczej. Życie to choroba ze 100 % śmiertelnością Melu. Kwestią czasu jest aż odejdziemy wszyscy. Nie każdemu dziś jest dane odejść w trakcie snu.
Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że odbierając chorym prawa do godnej śmierci skazujesz ich na bolesną wegetację od jednej działki morfiny do drugiej, często z rurkami we wszystkich możliwych otworach ciała, bez jakiejkolwiek możliwości normalnego funkcjonowania.
A jeśli jesteś wierząca, wierzysz w Boga i wydaje Ci się że to co robisz zadowoli Twojego stwórcę to pomyśl, że może ten on chciałby mieć już tych wszystkich ludzi przy sobie, tam na górze, tylko Ty i Tobie podobni swoją postawą uniemożliwiacie mu wykonania swojego planu.
Łatwo jest Melu prawić miłosierne mądrości w Internecie, trudniej w rzeczywistości. Mam propozycję, pójdzie do jakiegoś najbliższego szpitala, na odział – najlepiej dziecięcy - dla pacjentów w terminalnych stanach choroby i powiedz im prosto w oczy, że muszą jeszcze długo, długo dogorywać w męczarniach, bo to wszystko tylko dla ich dobra.
Zrób to, ciekawe jak się po tym poczujesz.
Katarzyna Rottbard (Warszawa) - 2009-07-20
Przestańmy przekonywać innych do życia wg naszych własnych zasad, wiary i wartości. Człowiek powinien mieć wybór żyć, tak jak tego pragnie. Lub umrzeć, jeśli nie jest w stanie żyć.
Artur Michalski (Warszawa) - 2009-07-01
Dajmy wolność innym. Wolność każdego człowieka polega na nie ingerowaniu w wolność innego człowieka, jeśli ktoś nie nastaje na moją wolność nie mam prawa ingerować w jego. Eutanazja to prawo człowieka do wolnego wyboru i do decydowania o własnym życiu. Jestem pełen podziwu dla ludzi, którzy z nieskrywaną pewnością siebie są przekonani, iż ich poglądy, tudzież zdanie jest panaceum i rozwiązaniem dla wszelakich bolączek świata. Moja moralność jest mojszejsza, niż Twoja. Czysta forma walki z rzeczywistością. A fakty są proste. Nie ma jednej moralności, jednej drogi życia. Każdy żyje po swojemu i niech tak zostanie. Eutanazja, więc tak, jeśli ktoś tego chce, potrzebuje i musi. Eutanazja to nie zabójstwo - wystarczy stworzyć odpowiedni sprzęt i środki działania. Eutanazja to samobójstwo - tak, ale jak już pisał Camus istnieje samobójstwo, które jest godne szacunku, jeśli jest świadome i jednoznaczne. Jestem zdania chcesz opuścić ten świat to good bye my angel - twoja prawe, twoja wola i ja chcę takie prawo również mieć. To jest nowoczesne społeczeństwo, które daje możliwości życia wg. własnych zasad.
Natomiast wypowiedzi, co poniektórych tutaj fanatyków religijnych, którzy wierzą, iż maść na szczury działa z góry są przejawem głupoty niezwykłej. Jeśli pragniecie być Chrystusami współczesności jest tyle miejsc do spełniania się, a więc realizujcie swą miłość czynem, a nie opisujcie, jak pięknie ona wygląda.
A w argumencie za eutanazją zdanie moje własne. Jeśli nie ma nic, jaki jest sens brnąć w tą nicość, jeśli już nie ma celu brnięcia.
EUTANAZJA TAK!
Miłosz Podtsawski (Bydgoszcz) - 2009-05-29
POpira tę akcje z całego serca, wielki szacunek dla Pana Radomira.
MOje życie jest moją własnością, jestem za PRAWEM do życia, a nie za OBOWIąZKIEM życia.
A tym wszystkim "obrońcom życia" proponuję, aby wyrazili swoją opinię podczas bardzo silnego bólu z wyobrazeniem sobie, że trwa ten ból bardzo długo i powtarza się codzieniie
Mela - 2009-05-28
Dzień dobry " chciałbym mieć wybór "
pięknie mówisz o równości człowieka i psa (zwierzęcia) a czy masz w domu jakieś zwierze ??? i opiekujesz się nim sadzasz przy stole jecie z wspólnych talerzy ??? ....
Ja mam zwierzaki w domu i opiekuję się nimi dbam aby nie były głodne i gdy trzeba odwiedzam weterynarza ale nadal uważam że człowiek na świecie jest najważniejszy a życie ludzkie najcenniejsze.
Każdy człowiek boi się bólu i cierpienia ale to nie znaczy że mamy zaraz się zabijać lub zabijać innych.
Ludziom należy pomagać i wspierać w bólu cierpieniu , a nie skazywać na śmierć . Byłam obecna przy kilku osobach cierpiących i dla nich najważniejsza była obecność i wsparcie rodziny z pokorą czekali na swój koniec, pomimo że cierpieli wcale nie chcieli umierać .Myślę że oprócz wspomnianej książki przydałaby Ci się wizyta w hospicjum i to nie jedna.
1 2 3 4 5 wypowiedzi: 66Wypełnij formularz, aby PRZEDSTAWIĆ SWOJĄ OPINIĘ: